W przeddzień 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej, która miała miejsce w 1920 roku, w Polsce i Ukrainie odbyła się symboliczna akcja „Płomień Braterstwa”. Znicze zapalono na grobach polskich i ukraińskich żołnierzy, którzy razem walczyli przeciwko bolszewikom. To wydarzenie przypomina o współpracy między narodami, która miała miejsce niemal wiek temu.
Historyczna współpraca Polski i Ukrainy
W sierpniu 1920 roku, w kluczowym momencie dla Polski i Europy, Ukraina była jedynym państwem, które z pełnym zaangażowaniem wsparło Polskę w walce z Armią Czerwoną. To nieznane powszechnie wydarzenie zasługuje na uwagę, pokazując, jak ważna była współpraca między tymi narodami w decydujących momentach historii.
Aby upamiętnić ten sojusz, harcerze Związku Harcerstwa Polskiego oraz ukraińscy skauci z „Płast Polska” zainicjowali akcję „Płomień Braterstwa”. Inicjatywa ta nie tylko przypomina o chlubnych kartach historii, ale również ma na celu budowanie wzajemnego zrozumienia i szacunku między Polską a Ukrainą.
Młodzi ludzie z obu krajów od miesięcy pracują nad odnalezieniem i porządkowaniem grobów żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej w Polsce. Do udziału w tych działaniach zapraszają wszystkich: mieszkańców, szkoły, samorządy, wspólnoty religijne, a także media.
Symboliczne miejsce pamięci we Wrocławiu
Wrocław również uczestniczył w akcji „Płomień Braterstwa”. Na Cmentarzu Osobowickim znicz zapłonął na grobie Antoniego Jarmaka, który był oficerem Armii Czynnej Ukraińskiej Republiki Ludowej. Jarmak odegrał ważną rolę w obronie Zamościa podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku i później, jako żołnierz kampanii polskiej 1939 roku.
Na Dolnym Śląsku znajdują się trzy groby żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej: dwa we Wrocławiu i jeden w Ząbkowicach Śląskich. W uroczystości zapalenia znicza wziął udział wnuk Antoniego Jarmaka, który jest wykładowcą na jednej z wrocławskich uczelni.
Droga życiowa Antoniego Jarmaka
Anton Jarmak, urodzony 12 września 1900 roku w Krzywym Rogu, zmarł we Wrocławiu 9 maja 1987 roku. Pochodził z rodów Kozaków kubańskich i zaporoskich. Od 1917 roku służył w Armii Czynnej Ukraińskiej Republiki Ludowej, a podczas wojny polsko-bolszewickiej walczył pod dowództwem gen. Marka Bezruczki, między innymi broniąc Zamościa.
Po zakończeniu wojny był internowany w obozach w Aleksandrowie Kujawskim i Szczypiornie. Po zwolnieniu kontynuował naukę w Kaliszu, gdzie zdał maturę w 1926 roku. Dzięki współpracy Józefa Piłsudskiego z ukraińskim prezydentem na uchodźstwie oraz najwyższą dowództwem URL, wybrani emigranci, w tym Jarmak, mogli studiować w polskich szkołach wojskowych.
Po ukończeniu Szkoły Oficerskiej Piechoty w Komorowie w 1929 roku, Jarmak służył w różnych pułkach piechoty w Polsce. Brał udział w kampanii polskiej 1939 roku i po wojnie służył w Polskich Oddziałach Wartowniczych US Army. Po powrocie do Polski w 1946 roku osiedlił się w Pleszewie, a później we Wrocławiu.
W latach 50. był szykanowany przez władze komunistyczne, a dopiero w kolejnej dekadzie znalazł pracę zgodną z kwalifikacjami. Do emerytury pracował w „Domu Książki”, zajmując się literaturą rosyjską i ukraińską. Jarmak miał troje dzieci, które kontynuują jego dziedzictwo.
Źródło: wroclaw.pl
