Przemoc w szkolnej ławce: Dziecko brutalnie pobite przez kolegów z klasy we wrocławskiej podstawówce

Delikatnie mówiąc, niepokojące informacje napłynęły z Prywatnej Szkoły Podstawowej Parnas na ulicy Zielińskiego we Wrocławiu. Incydent, do którego doszło tam ostatnio, można uznać za wyjątkowo brutalne zaświadczenie o problemie przemocy wśród dzieci. Jak donosi tata jednego z uczniów, dwóch drugoklasistów niespodziewanie zaatakowało swojego rówieśnika, również ucznia tej klasy, powodując u niego poważne obrażenia.

Potwierdzając te doniesienia, ojciec poszkodowanego dziewięciolatka opowiadał o okolicznościach tego przerażającego incydentu. Wydarzenie miało miejsce w piątek, gdy cała klasa wróciła ze wspólnych zajęć w aquaparku. Wtedy to dwaj koledzy od dłuższego czasu dręczący jego syna, postanowili przerzucić swoje zachowania na kolejny, brutalny poziom. Efektem ich działań były liczne obrzęki i guzy, które pokrywały głowę i twarz chłopca.

Badanie lekarskie dziewięciolatka potwierdziło powagę sytuacji. Lekarze stwierdzili na jego ciele liczne obrażenia, takie jak otarcia, obrzęki skóry i nadgarstka, a także guzy z tyłu głowy i na twarzy. Wszystkie te uszkodzenia spowodowały, że chłopiec doznał uszczerbku na zdrowiu trwającego ponad 7 dni.

Ojciec poszkodowanego wyraził swoje rozgoryczenie nie tylko wobec uczniów, którzy skrzywdzili jego syna, ale także wobec szkoły, która jego zdaniem próbuje zatuszować całe zdarzenie. Jak twierdzi, mimo iż syn miał zostać odseparowany od swoich oprawców już po pierwszych incydentach w pierwszej klasie, nadal uczą się razem. Co więcej, szkoła nie zapewniła rodzicom żadnej pomocy psychologicznej. Teraz chłopiec jest przerażony i obawia się wracać do środowiska, które powinno gwarantować mu bezpieczeństwo.

Według ojca dziecka, sprawcy są dotąd bezkarni. Nie spotkali się z żadnymi konsekwencjami za swoje czyny. Nawet rodzice jednego z nich nie raczyli odwiedzić placówki po incydencie – dodaje poruszony ojciec.