Miejskie legendySport

Historyczne spotkanie Śląska Wrocław z FC Liverpool

Dokładnie 46 lat temu miał miejsce mecz pomiędzy zespołem „Wojskowych”, a legendarnym angielskim klubem – FC Liiverpool. 

Liverpool miał w składzie wiele gwiazd brytyjskiej piłki

Wrocławianie spotkali się z Anglikami w 1/8 finału Pucharu UEFA. Od początku to zespół przyjezdnych był faworytem starcia, a także całych rozgrywek. Dwa lata wcześniej został bowiem tryumfatorem Pucharu UEFA, a także posiadał na swoim koncie wiele mistrzostw Anglii. Śląsk Wrocław dość niespodziewanie znalazł się na tym etapie rozgrywek – do dziś jest to jeden z największych sukcesów wrocławskiej drużyny, a także całej polskiej piłki nożnej.

We Wrocławiu mecz rozegrano dokładnie 46 lat temu – 26 listopada 1975 roku. Drużyny spotkały się na wypełnionym do granic możliwości Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, rewanż rozegrano na Anfield Road w Liverpoolu.

W drużynie gości nie brakowało tego dnia gwiazd światowego formatu – między innymi John Toschack, czy Roy Clemence. Gwiazda numer jeden w kadrze Anglików – Kevin Keegan – tego dnia nie pojawił się na murawie, zagrał jednak ze Śląskiem w rewanżu w Anglii.

Mecz rozpoczął się o godzinie 13 na Stadionie Olimpijskim

Już na początku spotkania Wrocławianie zobaczyli klasę i doskonałe przygotowanie rywala. Sami mieli problem z dobraniem odpowiedniego obuwia, a Anglicy mieli przygotowane piłkarskie buty z bieżnikiem przypominającym oponę samochodową – wspominają piłkarze Śląska po latach. To dawało im ogromną przewagę jeśli chodzi o przyczepność śliskiej murawy tego dnia.

Tego dnia murawa na Stadionie Olimpijskim była bowiem zlodowaciała – ze względu na panujące we Wrocławiu niskie temperatury.  W poprzedniej rundzie Śląsk Wrocław wyeliminował RFC Antwerp z Belgii, natomiast Liverpool wygrał z Realem San Sebastian z Hiszpanii.

Tadeusz Pawłowski zapisuje się w historii Śląska Wrocław

Zespół z Wrocławia przegrał po ostrym boju 1:2. Bramkę dla Wrocławian zdobył Tadeusz Pawlowski – późniejszy trener Śląska Wrocław. Tym samym zawodnik zapisał się na zawsze na kartach historii piłkarskiej ekipy z Wrocławia. Dla Anglików gola strzelił John Toschack (później m.in. treer Realu Madryt). Samobójczego gola w tym meczu strzelił Roman Faber.

Pawłowski wspominał po latach, że po strzelonym przez niego na 1:2 golu, zespół Śląska Wrocław mocno naciskał na gości. Praktycznie nie mogli opuścić własnego pola karnego! W rewanżu w Liverpoolu gospodarze wygrali pewnie w stosunku 3:0. Ostatecznie to Liverpool wywiózł jednak zwycięstwo z Wrocławia. Ostatecznie zespół z Anglii wygrał całe rozgrywki w 1975 roku

Jeśli zastanawiasz się, dlaczego piłka nożna jest dziś tak popularna – zapoznaj się z tym artykułem.

Powiązane tematy
RozrywkaSport

Nowy piłkarz Śląska Wrocław. Trafia do nas z Bundesligi!

Nowym piłkarzem drużyny Śląska Wrocław został Denniss Jastrzembski. Reprezentant Polski U-20…
Czytaj dalej
RozrywkaSport

Siłownia dla seniorów z Wrocławia. Sponsorem jest MPK

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne przygotowało darmową siłownię dla wrocławskich…
Czytaj dalej
RozrywkaSport

Śnieg we Wrocławiu - gdzie pójść na sanki (Krzyki)

Mieszkasz na Gaju, Jagodnie, Brochowie lub w okolicy i zastanawiasz się, gdzie pójść na sanki? W…
Czytaj dalej