Pralnia

Problemy z otwarciem bezpłatnej Pralni Społecznie Odpowiedzialnej przy noclegowni brata Alberta!

Niedawno informowaliśmy o ciekawym przedsięwzięciu Fundacji Społecznie Bezpieczni. Przy schronisku dla bezdomnych im. Św. Brata Alberta powstała darmowa pralnia. Miała posłużyć potrzebującym, w tym także osobom przebywającym w noclegowni. Póki co muszą jednak poczekać na otwarcie wyczekiwanej pralni.

Sponsor wstrzymał otwarcie Pralni Społecznie Odpowiedzialnej

Firmą, która zafundowała powstanie pralni jest Henkel. To ogromny producent chemii, między innymi proszków do prania. Druga w Polsce pralnia społecznie odpowiedzialna miała być dla firmy świetną reklamą. Zarazem przysłużyłaby się potrzebującym.  Nie doszło jednak do oficjalnego otwarcia pralni.

Co było problemem podczas uroczystego otwarcia? Nową pralnię dla potrzebujących miał poświęcić biskup. Sponsor – firma Henkel – nie zgodził się jednak na to. Fundacja zajmująca się prowadzeniem noclegowni zareagowała błyskawicznie. Przekazane wcześniej przez sponsora środki finansowe zostały w całości zwrócone. Ma to być symbolem zachowania tożsamości katolickiej organizacji.

Sponsor zapłacił za wyposażenie pralni

Producent proszków do prania nie tylko dostarczył swoje produkty do pralni dla potrzebujących. Sfinansował także zakup sprzętu do prania.  Towarzystwo im. brata Alberta mieści się przy ul. Małachowskiego we Wrocławiu. To tam zlokalizowana została także społeczna pralnia dla bezdomnych, potrzebujących i osób przebywających w schronisku.

Podczas otwarcia głos mieli zabrać przybyli goście. Wśród nich był Prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk. Przybyli również przedstawiciele Fundacji i sponsora – firmy Henkel. Głos miał zabrać także biskup, tu pojawił się jednak pewien problem.

Odmowa poświęcenia społecznej pralni

Biskup miał poświęcić nowo otwartą pralnię.  Na to jednak nie chciał się zgodzić sponsor. Ze względu na to, że prowadzące noclegownie Towarzystwo Brata Alberta jest organizacją katolicką, nie spodobało im się zachowanie sponsora. Zdecydowali więc o oddaniu funduszy producentowi proszku Persil. Nie spodobało im się rugowanie religijnych elementów działalności Towarzystwa, którego częścią stała się teraz pralnia.

Sponsorowi zwrócono więc zarówno sprzęt z pralni, jak i cały zapas środków do prania. Jak zakończy się ta sprawa i kiedy pralnia zacznie funkcjonować? Oby jak najszybciej.

Lubelski oddział Bractwa Miłosierdzia im. Brata Alberta jest w tarapatach finansowych. Wszystko przez podwyżkę cen gazu.