Wydarzenia, które miały miejsce 10 stycznia w Liceum Ogólnokształcącym nr 6 we Wrocławiu, zmusiły do przerwania próbnych matur. Wszystko rozpoczęło się od pojawienia się gazu pieprzowego w budynku, co doprowadziło do nagłej ewakuacji całej społeczności szkolnej tuż przed godziną 9:00.
Nagła ewakuacja szkoły
Społeczność liceum, licząca ponad 300 uczniów i nauczycieli, została zmuszona do opuszczenia sal egzaminacyjnych w momencie najwyższego skupienia. Do zdarzenia doszło na ulicy Hutniczej, a sytuację szybko opanowywały trzy jednostki straży pożarnej, które dotarły na miejsce.
Działania straży pożarnej
Straż pożarna, pod kierownictwem rzecznika prasowego, kapitana Damiana Górki, przeprowadziła dokładne pomiary, które potwierdziły obecność gazu pieprzowego. Najważniejsze było przewietrzenie pomieszczeń, co zajęło ekipie około godziny. Działania zakończyły się o 10:16, kiedy to urządzenia pomiarowe potwierdziły brak zagrożenia.
Powrót do zajęć
Po zakończonej akcji strażackiej uczniowie mogli wrócić do przerwanych zajęć. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, a pomoc medyczna nie była potrzebna. Całe zdarzenie zakończyło się pomyślnie, mimo początkowego niepokoju.
Śledztwo w toku
Policja niezwłocznie rozpoczęła śledztwo, mające na celu ustalenie sprawcy incydentu i jego motywów. Chociaż sytuacja została opanowana bez poważniejszych konsekwencji, pozostaje pytanie o przyczyny tak nieodpowiedzialnego zachowania. Śledczy mają nadzieję na szybkie rozwiązanie sprawy i zapewnienie bezpieczeństwa w przyszłości.
Źródło: wroclaw.pl
