Włamywacz z Milicza w rękach policji!

W Miliczu, w marcu bieżącego roku, nastąpiła seria włamań do samochodów, które zwróciły szczególną uwagę lokalnej policji. Wszystko zaczęło się, gdy w jednym z aut wybito szybę i skradziono torebkę z wartościowymi przedmiotami, w tym telefonem i dokumentami. Straty oszacowano na ponad 1300 złotych, co natychmiast skłoniło funkcjonariuszy do działania.

Milicz pod ostrzałem złodziei

Incydent z BMW okazał się zaledwie początkiem serii włamań. Wkrótce potem kolejne auta padły ofiarą złodziei. Z osobowego Volvo zniknęła skrzynka narzędziowa, a w dostawczym Fiacie Doblo wybito szybę, aby zdobyć samochodowy przyrząd diagnostyczny. Straty w każdym z przypadków były dotkliwe dla poszkodowanych.

Przełom w śledztwie

Dzięki konsekwentnym działaniom Wydziału Kryminalnego, szybko udało się zidentyfikować podejrzanego. Zatrzymanym okazał się 40-letni mieszkaniec powiatu lubińskiego, który był już znany policji z wcześniejszych wykroczeń. Zatrzymanie miało miejsce 7 kwietnia, a mężczyzna obecnie czeka na dalszy rozwój sytuacji w Komendzie Powiatowej Policji w Miliczu.

Odzyskane mienie

W czasie śledztwa funkcjonariusze odnaleźli skradzioną skrzynkę narzędziową w lombardzie w Krotoszynie. Okazało się również, że podejrzany nie ograniczył się jedynie do włamań do samochodów. Na jego koncie jest także kradzież butelki luksusowego alkoholu z lokalnego marketu.

Przyszłość sprawcy i działania policji

Zatrzymany mężczyzna został objęty nadzorem policyjnym, a także ma zakaz opuszczania kraju i powiatu. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo wciąż trwa, a milicka policja, pod okiem prokuratora, stara się wyjaśnić wszystkie okoliczności tej niepokojącej serii przestępstw. Mieszkańcy mogą mieć nadzieję na szybkie zakończenie tej sprawy.

Źródło: Bieżące informacje Policja Dolnośląska