Uprowadzili kobietę, ale wpadli podczas próby ucieczki za granicę

W sobotnie popołudnie, 7 lutego, w niewielkiej miejscowości na Dolnym Śląsku doszło do groźnego incydentu, który postawił na nogi lokalne służby. Około godziny 13:00 policja otrzymała zgłoszenie o próbie porwania kobiety. Zdarzenie miało miejsce na ulicy, gdzie mężczyźni w busie próbowali wciągnąć 23-letnią obywatelkę Bułgarii do pojazdu. Na szczęście, szybka reakcja przejeżdżających kierowców, którzy zaczęli się zatrzymywać, spłoszyła napastników.

Natychmiastowa reakcja policji

Po otrzymaniu zgłoszenia, policja z Oleśnicy niezwłocznie podjęła działania. Na miejsce zdarzenia skierowano patrol, który zaczął zabezpieczać okolicę i zbierać dowody. Jednocześnie, za pośrednictwem centrali we Wrocławiu, o sytuacji poinformowano wszystkie jednostki policyjne w regionie, w tym na terenie województwa wielkopolskiego. Była to kluczowa decyzja, która umożliwiła szybkie rozpoczęcie poszukiwań sprawców.

Relacja z incydentu

Poszkodowana kobieta opowiedziała policji, że podczas spaceru drogę zajechał jej bus, z którego wysiadł znany jej mężczyzna. Zażądał, by wsiadła do pojazdu. Kobieta, zdając sobie sprawę z jego kryminalnej przeszłości, próbowała uciec, ale została dogoniona i zaatakowana. Pomagał mu w tym drugi mężczyzna. Interwencja przypadkowych kierowców okazała się decydująca – napastnicy uciekli, pozostawiając kobietę na ulicy.

Skuteczna akcja policji

Po tym, jak kobieta została bezpiecznie przetransportowana do szpitala, policja kontynuowała swoje działania. Funkcjonariusze z różnych jednostek, w tym z Kłodzka, zorganizowali obławę, która zakończyła się sukcesem. Trzej mężczyźni, wszyscy obywatele Bułgarii, zostali zatrzymani podczas próby przekroczenia granicy. Zaskoczeni obrotem sprawy, nie stawiali oporu.

Przyszłość sprawy

Zatrzymani usłyszeli zarzuty usiłowania porwania, co może skutkować karą do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, najmłodszy z nich, 23-latek, odpowie również za uszkodzenie ciała, za co grozi mu dodatkowe 2 lata więzienia. Śledczy wciąż badają okoliczności zdarzenia, starając się ustalić motywację napastników. Sprawa trafi wkrótce do sądu, gdzie zostanie podjęta decyzja o dalszych losach oskarżonych.

Cała sytuacja pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja służb oraz solidarność przypadkowych świadków, którzy swoją postawą mogą znacząco wpłynąć na rozwój wydarzeń. Dzięki ich czujności oraz determinacji policji, sytuacja znalazła szybkie i pozytywne zakończenie.

Źródło: Policja Dolnośląska