Złodzieje w Lubinie: Akumulator i gotówka w rękach przestępców!

Seria włamań w Lubinie: szybka reakcja policji, odzyskana część łupów i dalsze śledztwo

Ostatni weekend w Lubinie upłynął pod znakiem policyjnych działań, które przyniosły odpowiedzi na pytania mieszkańców dotyczące zwiększonej liczby włamań. Funkcjonariusze rozbili grupę podejrzaną o szereg kradzieży, które dotknęły zarówno właścicieli samochodów, jak i działkowców z osiedla „Przylesie”. Sprawa, która początkowo wyglądała na pojedynczy incydent, szybko okazała się elementem szerszego procederu.

Jak doszło do włamania i co stracili mieszkańcy?

Pierwsze zgłoszenie dotyczyło włamania do podziemnego parkingu, gdzie złodzieje ukradli akumulator z zaparkowanego pojazdu. To jednak nie wszystko – sprawcy dokładnie przeszukali inne samochody, korzystając z okazji, by z wnętrza fiata zabrać gotówkę w kwocie 1500 złotych. Straty ponieśli nie tylko właściciele aut – tej samej nocy doszło także do włamań na terenie ogrodów działkowych.

Decydująca rola monitoringu i policyjnych oględzin

Na miejscu przestępstwa lubińscy policjanci zabezpieczyli ślady i dokładnie zbadali teren. Szczególne znaczenie miały nagrania z monitoringu, które pozwoliły wytypować osoby odpowiedzialne za włamania. Kamery zarejestrowały zamaskowane sylwetki, co przyspieszyło identyfikację podejrzanych. Policja ustaliła, że za włamania odpowiada dwóch mężczyzn z Legnicy w wieku 36 i 42 lat, którym towarzyszyła 25-letnia kobieta.

Włamania na osiedlu „Przylesie” i motywy sprawców

W toku dochodzenia okazało się, że sprawcy nie poprzestali na jednym przestępstwie. Tego samego wieczoru włamali się do dwóch altan ogrodowych na osiedlu „Przylesie”, skąd zniknęły kable, narzędzia oraz wózek transportowy. Jak wyjaśnili zatrzymani, kradzież akumulatora była następstwem problemów technicznych z ich własnym samochodem. Podczas oczekiwania na znajomą postanowili splądrować ogródki działkowe, wykorzystując okazję.

Odzyskane przedmioty i dalsze losy podejrzanych

Dzięki skutecznej pracy operacyjnej policjantom udało się odzyskać akumulator, który niebawem wróci do właściciela. Pozostałe skradzione rzeczy, według zeznań podejrzanych, zostały sprzedane przypadkowej osobie, a uzyskane pieniądze natychmiast wydano. Mężczyźni odpowiedzą przed sądem za kradzież z włamaniem, a starszy z nich dodatkowo stanie przed wymiarem sprawiedliwości za kierowanie pojazdem mimo sądowego zakazu.

W sprawie zatrzymana została także kobieta, która była już poszukiwana za wcześniejsze przestępstwa przeciwko mieniu i została przekazana do zakładu karnego. Została skazana na 13 miesięcy pozbawienia wolności. Odpowie również za nowe czyny, których dopuściła się w Lubinie.

Co grozi sprawcom i co jeszcze bada policja?

Zgodnie z przepisami, przestępstwo kradzieży z włamaniem zagrożone jest karą do 10 lat więzienia. Policja nadal prowadzi dochodzenie i nie wyklucza, że grupa może mieć na koncie inne podobne przestępstwa. Zebrane materiały są analizowane pod kątem ewentualnych powiązań z innymi zgłoszonymi w ostatnim czasie włamaniami na terenie Lubina i okolic.

Bezpieczeństwo lokalne – jak reagować i czego unikać?

Sprawa pokazuje, jak ważne jest zabezpieczanie mienia – zarówno samochodów, jak i domków działkowych. Policja apeluje do mieszkańców o zamykanie pojazdów, niewyposażanie ich w wartościowe rzeczy na widoku oraz o zwracanie uwagi na nietypowe zachowania w okolicy parkingów i ogródków działkowych. Każde niepokojące zdarzenie warto zgłaszać, co znacząco ułatwia działania mundurowych i może zapobiec kolejnym stratom.

Sprawa włamań w Lubinie jest dowodem na skuteczne działanie lokalnych służb i znaczenie współpracy z mieszkańcami. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy częściowo odzyskano skradzione mienie, a sprawcy odpowiedzą za swoje czyny. Policja wciąż zbiera informacje i zachęca do czujności, by ograniczyć liczbę podobnych zdarzeń w przyszłości.

Źródło: Policja Dolnośląska