Wczoraj w nocy na ulicy Generała Maczka w Lubinie patrol drogówki zatrzymał do kontroli samochód marki BMW z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi. Około godziny 3:15 funkcjonariusze zauważyli pojazd, którego kierowca, widząc radiowóz, nagle zwolnił i usiłował zaparkować przy pobliskim sklepie. Podejrzane zachowanie kierowcy skłoniło policjantów do interwencji.
Kierującym okazał się 41-letni mieszkaniec powiatu żagańskiego, który już na starcie miał problemy z prawem. Jego prawo jazdy było zatrzymane na mocy decyzji administracyjnej, a w dodatku nie posiadał on wymaganych dokumentów pojazdu, w tym polisy OC. Dalsze dochodzenie ujawniło, że BMW było wcześniej zgłoszone jako skradzione w Niemczech w sierpniu tego roku, co postawiło kierowcę w jeszcze gorszym świetle.
Nieudolne próby wytłumaczenia
Podczas rozmowy z policjantami mężczyzna twierdził, że samochód nabył legalnie, ale nie mógł przedstawić żadnych dokumentów potwierdzających tę wersję zdarzeń. W trakcie przeszukania pojazdu funkcjonariusze znaleźli przedmiot, który mógł być używany do kradzieży samochodów, oraz susz roślinny, który po wstępnych testach okazał się substancją zakazaną.
Testy na obecność substancji odurzających
Kolejne komplikacje pojawiły się po przeprowadzonym teście na obecność narkotyków w organizmie kierowcy. Wynik testu wykazał obecność amfetaminy i metamfetaminy, co mężczyzna potwierdził, przyznając się do wcześniejszego zażycia tych substancji. Dla potwierdzenia wyników pobrano mu również próbkę krwi do dalszych badań laboratoryjnych.
Przeszłość kryminalna
Analiza policyjnych baz danych ujawniła, że 41-latek niejednokrotnie miał problemy z prawem, głównie związane z kradzieżami samochodów. Mężczyzna został aresztowany i trafił do policyjnej celi, a pojazd został zabezpieczony przez policję. Śledztwo koncentruje się teraz na ustaleniu, w jaki sposób mężczyzna wszedł w posiadanie skradzionego samochodu oraz jego związków z kradzieżą w Niemczech.
Źródło: Policja Dolnośląska – Portal polskiej Policji
