17 kwietnia 2026 roku w Kiełczynie doszło do dramatycznego pościgu, który rozpoczął się około godziny 18:30. Funkcjonariusze z grupy SPEED, za pomocą ręcznego miernika prędkości, wykryli, że kierowca Audi przekroczył dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym o 35 km/h. Pomimo wyraźnego sygnału do zatrzymania, kierujący zignorował polecenia policji i zdecydował się na ucieczkę.
Pościg w terenie zabudowanym
Gdy Audi nie zatrzymało się na wezwanie, policjanci szybko podjęli pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Trasa ucieczki obejmowała miejscowości Tuszyn i Jaźwina. Kierowca nie zdołał jednak utrzymać kontroli nad pojazdem przy wysokiej prędkości, co doprowadziło do tego, że wypadł z drogi i zatrzymał się na polu uprawnym.
Ryzykowna jazda i pasażer na pokładzie
Podczas zatrzymania okazało się, że w samochodzie znajdował się również pasażer. Sytuacja była tym bardziej niebezpieczna, ponieważ 49-letni kierowca miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Co więcej, prowadził on pojazd bez ważnego prawa jazdy, które zostało mu wcześniej odebrane za jazdę w stanie nietrzeźwości. Przy mężczyźnie znaleziono również woreczek z amfetaminą.
Skutki prawne i dalsze działania
Teraz kierowca musi stawić czoła poważnym zarzutom, które obejmują niezatrzymanie się do kontroli, prowadzenie pod wpływem alkoholu, posiadanie narkotyków, brak uprawnień do prowadzenia pojazdu oraz przekroczenie prędkości. Sprawą zajmują się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie, którzy prowadzą dochodzenie w tej sprawie.
Rola grupy SPEED
Grupa SPEED, do której należeli interweniujący funkcjonariusze, specjalizuje się w redukowaniu niebezpiecznych sytuacji na drogach. Policjanci tej jednostki korzystają z nieoznakowanych pojazdów i wideorejestratorów, aby skutecznie kontrolować i eliminować przypadki niebezpiecznej jazdy. Ich misją jest zapewnienie bezpieczeństwa i szybkiego reagowania na wykroczenia drogowe.
Źródło: Bieżące informacje Policja Dolnośląska
