Intensywna akcja ratunkowa rozegrała się pod Wrocławiem, gdzie zaginięcie jednej z mieszkanek postawiło służby w stan najwyższej gotowości. Kobieta, która opuściła dom bez telefonu, pozostawiła bliskich w niepokoju. Szybka mobilizacja policji i służb ratowniczych okazała się kluczowa dla jej odnalezienia.
Alarmujące zgłoszenie i pierwsze działania służb
Informacja o zaginięciu kobiety trafiła do funkcjonariuszy z Kątów Wrocławskich późnym popołudniem. Natychmiast podjęto procedury przewidziane na takie wypadki – rozpoczęto weryfikację miejsc, w których mogła przebywać zaginiona, oraz kontaktowanie się z jej rodziną i przyjaciółmi. Priorytetem stało się błyskawiczne ustalenie, gdzie kobieta mogła się udać, zwłaszcza że nie zabrała przy sobie telefonu.
Wielopoziomowa mobilizacja policyjna
Do poszukiwań zaangażowano różne jednostki, w tym policjantów operacyjnych i przewodnika z psem tropiącym. Wspólnie przeszukiwali miejsca, gdzie mogła pozostać po niej jakakolwiek wskazówka. Kluczowym momentem było odnalezienie samochodu kobiety w rejonie leśnym niedaleko przełęczy Tąpadła. Pies policyjny podjął trop, umożliwiając dalsze zawężenie obszaru poszukiwań.
Wsparcie specjalistycznych grup ratowniczych i ochotników
W obliczu rozległego i wymagającego terenu niezbędne okazało się wsparcie wyspecjalizowanych zespołów. Do akcji dołączyli ratownicy Grupy Sudeckiej GOPR oraz jednostki poszukiwawczo-ratownicze OSP z Sobótki i okolic. Koordynację działań przejął Komendant KP Kąty Wrocławskie, który wyznaczył sektory działania dla poszczególnych zespołów.
Technologia i ciężkie warunki pogodowe
Wieczorne przeszukiwania utrudniały ekstremalne warunki – temperatura spadła poniżej -15 stopni Celsjusza, a silny wiatr potęgował ryzyko wychłodzenia. Służby ratownicze korzystały z nowoczesnych narzędzi: dronów z systemem SARUAV, kamer termowizyjnych, quadów oraz pojazdów terenowych. Dodatkowo, z Katowic nadleciał policyjny śmigłowiec wyposażony w sprzęt do prowadzenia nocnych poszukiwań, co znacząco zwiększyło obszar, który można było sprawdzić w krótkim czasie.
Rozszerzanie zakresu akcji i współpraca instytucji
W operację włączyli się także policjanci z innych oddziałów, a wsparcie zapewniła Straż Leśna Gminy Miękinia. Dzięki współdziałaniu wielu służb możliwe było wyznaczenie kolejnych, wcześniej nieprzeszukanych rejonów. Każda dodatkowa grupa oznaczała szansę na szybsze odnalezienie zaginionej.
Szczęśliwe zakończenie po niemal dobie
Po kilkunastu godzinach wyczerpującej akcji ratowniczej funkcjonariusze Grupy Realizacyjnej natrafili na kobietę w głębokim lesie. Jej stan wymagał natychmiastowej interwencji medycznej – była przytomna, ale wyraźnie wyziębiona. Na miejscu obecny był policjant-ratownik, który udzielił niezbędnej pomocy, a następnie przekazał poszkodowaną zespołowi ratownictwa medycznego.
Szybka reakcja i współpraca ratują życie
Historia tej akcji przypomina, że natychmiastowe zgłoszenie zaginięcia oraz skoordynowane działania służb są kluczowe – zwłaszcza gdy zagrożone jest zdrowie i życie osoby zaginionej. W takich sytuacjach każda minuta nabiera szczególnej wagi, dlatego nigdy nie należy zwlekać z powiadomieniem odpowiednich służb.
Źródło: Komenda Miejska Policji we Wrocławiu
